Zrzeszanie pszczelarzy z terenu powiatu grodziskiego
i wszechstronna pomoc w upowszechnianiu i wdrażaniu nowoczesnych metod hodowli i gospodarki pasiecznej, wzbogacanie pożytków pszczelich, podejmowanie działań zapobiegających zatruciu pszczół oraz pomoc w zwalczaniu chorób pszczół, Promocja produktów pszczelich i wiedzy na temat znaczenia pszczół i pszczelarstwa.
mail: kologrodziskwlkp@gmail.com
tel. +48 727 943 217
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
My, nieformalna grupa pszczelarzy i pszczelarek (będących pełnoprawnymi członkami społeczności pszczelarskiej) i miłośników i miłośniczek wszelkich pszczół przedstawiamy nasze postulaty, chcąc włączyć je do dyskusji na temat przyszłości pasiecznictwa. Uważamy, że pszczelarstwo obecnie stoi przed szeregiem wyzwań i boryka się z wieloma problemami. Spowodowane jest to czynnikami zewnętrznymi takimi jak: narastający kryzys środowiskowy i gospodarka pasieczna prowadzona w sposób niezrównoważony, utrudniający, jeśli nie wręcz uniemożliwiający adaptację pszczół do zmieniającego się otoczenia. Nie bez znaczenia jest też fakt, że aktualnie w niektórych środowiskach zawód pszczelarza nie cieszy się takim szacunkiem jak niegdyś – wynika to z masowego wprowadzania metod przemysłowych i intensywnych oraz stawiania produkcji ponad dobro i zdolności adaptacyjne pszczół.
Reforma w kierunku tzw. pszczelarstwa odżywalnego* (rozumianego jako prowadzonego w sposób trwale zrównoważony z otoczeniem, nie wyrządzającego szkód środowiskowych, a przez to zdolnego do samopodtrzymania i regeneracji w wymiarze lokalnym) jest nie tylko szansą, ale długofalowo jedyną drogą do utrzymania rentownej działalności pasiecznej, a także do praktykowania pasji pszczelarskiej i bartniczej w sposób satysfakcjonujący i zdrowy oraz przywrócenia zawodowi właściwego mu szacunku i etosu. W takiej gospodarce pszczoły winny być traktowane podmiotowo, z uwzględnieniem ich potrzeb, co jest konieczną alternatywą dla ich obecnego utowarowienia* i uprzedmiotowienia*.
Środowisko naturalne jest systemem złożonym, zdolnym do podtrzymywania skomplikowanych zależności ekologicznych, a traktowanie go tylko w sposób konsumpcyjny i użytkowy prowadzi do ograniczenia różnorodności. Skutkuje to wyjałowieniem i zanikiem różnorodnych powiązań gatunkowych, co pośrednio i bezpośrednio wpływa na zdrowie pszczół, choćby poprzez zubożenie i ograniczenie ich bazy pokarmowej.
Przekonywanie do szerszego wprowadzania rolnictwa bezorkowego (węglowego)*, ograniczenie używania pestycydów i zmiana podejścia do tzw. chwastów (roślin kwitnących, będących cennymi źródłami pokarmu dla zapylaczy). Zachęcanie do pozostawiania nieużytków (ugorowania) i szerokich miedz, przekonywanie (w tym władz samorządu terytorialnego i zarządców terenów zielonych, ale także rolników i właścicieli posesji) do nasadzeń drzew, krzewów i innych roślin pyłkodajnych i nektarodajnych, ale przede wszystkim nieanektowanie kolejnych terenów do wykorzystania przez człowieka tam, gdzie jest to możliwe.
Rolnictwo – w tym także pszczelarstwo – musi opierać się na współdziałaniu z naturą, a nie wykorzystywaniu osiągnięć technologicznych do jej kontrolowania i kształtowania w sposób ułatwiający tylko zwiększanie produktywności i wzrost gospodarczy. W świetle zmieniających się warunków ekologicznych i gospodarczych Ziemi takie podejście wydaje się wręcz koniecznością. Długofalowo może to ograniczać koszty i zwiększać odporność środowiska – w tym upraw i hodowli – na zmiany klimatu.
Zmiana programu kursów, szkoleń, wykładów na taki, który uwrażliwi na negatywny wpływ pasiek na same pszczoły miodne i inne zapylacze. Wykaże również pozytywną rolę środowiskową różnych organizmów, które stanowią fauna i flora towarzysząca uprawom czy hodowli.
Odejście od zabiegów pasiecznych (lub ich minimalizowanie), służących wykorzystaniu gospodarczemu pszczół, które prowadzą do traktowania ich jako jedynie jednostek produkcyjnych i reprodukcyjnych - takich jak przykładowo:
Uznajemy, że te i podobne zabiegi w niektórych sytuacjach mogą być niezbędne, np. mogą służyć zachowaniu zdrowia rodziny pszczelej, albo mogą być wykonane na zasadzie tzw. mniejszego zła (choćby w przypadkach zwalczania niektórych chorób pszczół, czy selekcji na odporność na nie). Jednak promowanie ich, jako właściwych metod gospodarki pasiecznej, służy uprzedmiotowieniu pszczół, co stoi w sprzeczności z poszanowaniem pszczół jako istot żywych.
Obecnie w Polsce mamy do czynienia z nadmierną gęstością użytkowanej gospodarczo populacji pszczół miodnych, co niekorzystnie wpływa zarówno na samą pszczołę miodną, jak i pozostałe dzikie zapylacze. Przepszczelenie może być zagrożeniem dla istnienia innych, istotnych dla środowiska dzikich zapylaczy (w tym zagrożonych wyginięciem). Nadmierna gęstość populacji pszczoły miodnej stanowi dla samej siebie, jak i innych dzikich zapylaczy konkurencję w zdobywaniu pokarmu (dostęp do kwiatów), ale także zagrożenie epidemiologiczne (epizootyczne). Wydaje się, że dobrą praktyką byłoby wprowadzenie regionalnych regulacji dotyczących zakładania dużych pasiek (np. rejestracji czy wręcz uzyskania zgody powyżej określonej liczby pni), a w szczególności także uzyskanie pozwolenia na gospodarkę wędrowną. Pszczelarstwo stacjonarne, prowadzone w typie amatorskim, przy niewielkim zagęszczeniu i rozproszeniu zwykle stanowi dużo mniejsze zagrożenie dla środowiska niż chów intensywny i masowa hodowla.
Dziko żyjące populacje Apis mellifera, kształtowane przez selekcję naturalną, mogą mieć kluczowe znaczenie dla zachowania zdrowia pszczół. Tam, gdzie występują w Europie, są swoistym rezerwuarem różnorodności genetycznej, a także wykazują znacząco większy potencjał do tworzenia i podtrzymywania adaptacji do lokalnych warunków niż populacja hodowlana. Konieczna jest więc zmiana negatywnego wizerunku dziko żyjących rojów (w miejscach, gdzie ich obecność nie stanowi zagrożenia dla ludzi i konkurencji dla innych zapylaczy, szczególnie gatunków wymagających większej troski).
W ramach działań postulujemy tworzenie siedlisk przez utrzymywanie starodrzewów, zwłaszcza z drzewami dziuplastymi (które mogą być zajmowane przede wszystkim przez przedstawicieli różnych gatunków owadów, ptaków lub ssaków). Zwiększenie udziału w przyszłości trwale zaaklimatyzowanych* wolno żyjących pszczół w całej populacji Apis mellifera w obecnych warunkach środowiskowych jest stanowiskiem kontrowersyjnym (w związku z obecnym przepszczeleniem populacji hodowlanej przez podgatunki obce i nieprzystosowane do lokalnego środowiska). Jednakże równocześnie postulujemy znaczące ograniczanie populacji intensywnie użytkowanej przez pszczelarzy, która aktualnie zdecydowanie dominuje. Z kolei naturalne zagęszczenie populacji pszczół miodnych w warunkach polskich jest niewielkie i nie powinno w sprzyjających warunkach przekraczać 1 rodziny na km2. Takie przekształcenie struktury populacji pszczół w długofalowej perspektywie powinno przyczynić się do zwiększenia zdrowotności i odporności całej krajowej populacji pszczół miodnych oraz innych dzikich zapylaczy.
Uznanie odporności na warrozę* (chorobę odroztoczową), jako obowiązkowego kierunku selekcji cech w programach hodowlanych pszczoły miodnej.
Nacisk na hodowlę lokalnie przystosowanych pszczół. Powiększenie obecnych obszarów ochrony rodzimych podgatunków i stworzenie nowych. Ograniczenie lub wręcz całkowite zahamowanie zjawiska sprowadzania obcych genetycznie matek pszczelich.
System wsparcia powinien służyć kształtowaniu zrównoważonego ze środowiskiem nowoczesnego pszczelarstwa i całego rolnictwa. Obecny system dofinansowań służy przede wszystkim dużym producentom sprzętu pszczelarskiego, a także promuje stałe zwiększanie liczby rodzin pszczelich, co skutkuje dalszemu nawarstwianiu się problemów zdrowia wszystkich pszczół.
Obowiązek prowadzenia monitoringu i badań, jako warunek do uzyskania dostępu do leków. Odejście od kuracji wykonywanych w związku z porą roku i promowanie zasady, że kuracje przeciwko warrozie powinny być stosowane jedynie po stwierdzeniu jednoznacznych objawów choroby lub wysokiego porażenia dręczem pszczelim Varroa destructor (po przeprowadzonym monitoringu). Propagowanie stosowania metod biotechnicznych jako niezbędnego i głównego elementu zintegrowanej walki z warrozą. Stosowanie leków tylko w systemie rotacyjnym, uzasadnione wynikami monitoringu, przy użyciu preparatu dostosowanego do danych warunków.
linki do artykułu i analizy w sprawie tzw. "zagrożenia środowiska przez pszczoły"
https://fakenews.pl/srodowisko/rzad-nie-uznal-pszczol-za-zagrozenie-dla-srodowiska/
https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/spor-o-pszczoly-zle-gdy-ich-za-malo-a-co-gdy-za-duzo/
W ostatnich dniach przez media społecznościowe i podczas spotkań pszczelarskich przetoczyła się fala alarmujących doniesień. Internauci alarmują, że polski rząd uznał pszczoły za „szkodniki” i planuje systemowe niszczenie pasiek. Sprawdziliśmy, czy polskie pszczelarstwo ma powody do obaw? Wszystko zaczęło się od publikacji roboczego materiału (został przedstawiony na etapie prekonsultacji) przygotowanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) w ramach prac nad Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych (KPO ZP). Dokument ten jest realizacją unijnego rozporządzenia z czerwca 2024 roku, które zobowiązuje państwa członkowskie do rewitalizacji ekosystemów.
Teza o uznaniu pszczoły miodnej za „zagrożenie” jest wynikiem dużego uproszczenia i politycznej manipulacji. W projekcie KPO ZP nie znajdziemy zapisu nazywającego pszczoły szkodnikami. Pojawia się tam jednak sformułowanie dotyczące „ograniczenia negatywnego wpływu hodowli pszczoły miodnej na populacje dzikich zapylaczy”. Właśnie to zdanie, wyrwane z kontekstu, stało się paliwem dla teorii o planowanej „likwidacji pszczelarstwa”. Tymczasem dokument odnosi się do konkretnych wyzwań ekologicznych, z którymi mierzy się cała Europa.
Kluczem do zrozumienia zmian jest odróżnienie pszczoły miodnej (zwierzęcia hodowlanego) od dzikich zapylaczy (takich jak trzmiele czy pszczoły samotnice). Jak wyjaśnia dr. Anna Gajda, kierowniczka Pracowni Chorób Owadów Użytkowych SGGW, problemem nie jest sama obecność pszczół, lecz tzw. przepszczelenie.
„Absolutnie nie chodzi tu o «wyprowadzenie pszczoły miodnej z miast, lasów czy wsi», tylko o działania zapobiegające niekontrolowanemu powiększaniu populacji pszczół hodowlanych, tak zwanemu przepszczelaniu danego terenu. To poniekąd już się dzieje, gdyż od tego roku każdy, kto posiada rodziny pszczele, musi je zgłosić do Powiatowego Lekarza Weterynarii. Nie chodzi o zabranianie hodowli pszczół miodnych, a jedynie próbę utrzymania równowagi i status quo”.– tłumaczy dr. Gajda.Ekspertka wskazuje na dwa główne ryzyka zbyt dużego zagęszczenia uli:
Wstępny projekt dokumentu wymienia propozycje środków, które mają pomóc w odbudowie różnorodności zapylaczy. Wśród nich znalazły się:
Pamiętajcie, że powyższe treści są w fazie jeszcze przed konsultacjami. Planowane są spotkania z przedstawicielami organizacji pszczelarskich, a ponadto każdy będzie mógł przesłać swoje uwagi.
Warto podkreślić, że – tak jak wyżej wspomniano – komentowany dokument to wstępny projekt, który znajduje się na etapie prekonsultacji. Nie jest on obowiązującym prawem. Polska ma czas do września 2026 roku na przedstawienie ostatecznej wersji planu Komisji Europejskiej.
Anna Gajda uspokaja środowisko pszczelarskie: „Absolutnie nie twierdzimy, że pszczoła miodna jest zła. Po pierwsze to jest sojusznik środowiska, a po drugie sojusznik rolnictwa ogółem. Nie da się mieć takich plonów, jakich potrzebujemy i wyżywić tylu ludzi, ile wyżywiamy bez jej udziału. Natomiast pamiętajmy o dysproporcji. Potrzebujemy wszystkich około 400 gatunków pszczół, aby zarówno rolnictwo, jak i dzika przyroda mogły prawidłowo funkcjonować”.
I dodaje: „Największym zagrożeniem w tej debacie jest dziś nie sama różnica stanowisk, ale język skrajnych uproszczeń. Potrzebujemy spokojnej, eksperckiej rozmowy o faktach: o kondycji dzikich zapylaczy, o roli pszczoły miodnej i o tym, jak projektować rozwiązania, które będą jednocześnie racjonalne przyrodniczo i akceptowalne społecznie”.
Ze swojej strony apelujemy o spokój i sprawdzanie informacji, zwłaszcza przed ich udostępnieniem i napędzaniem polaryzacji i spirali nienawiści. Działamy przecież dla wspólnego dobra!
Oprac.Teresa Kobiałka
Źródła: TVN24 www.infowire.pl/
Koszt wycieczki 50 zł.
Prosimy o zgłaszanie chętnych z kół do 15 czerwca 2025r.
Trasa autokaru zostanie wytyczona w terminie późniejszym.
w imieniu Świętokrzyskiego Związku Pszczelarzy pragniemy zaprosić Państwa wraz z pszczelarzami z waszego terenu na VIII OGÓLNOPOLSKA KONFERENCJA „WETERYNARIA DLA PSZCZELARSTWA" -25.04.2025 r. KIELCE . Jest to wydarzenie cykliczne , które cieszy się coraz większym zainteresowaniem . W załączeniu przesyłamy program, mapkę oraz zaproszenie na to wydarzenie wraz z linkiem do rejestracji. Serdecznie zapraszamy na konferencję . Dodatkowym atutem będzie wzięcie udziału w targach pszczelarskich, które odbędą się (26-27.04.2025) Expo2Bee
link do rejestracji : https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSedhIJ4cPmiGXxEnOUuiH9NehNk_dlpXS3UDoP4ew63qIgQXQ/formResponse
W razie jakichkolwiek pytań pozostajemy do dyspozycji. Telefon kontaktowy w stopce
Pozdrawiam
Iwona Łodo
Dyrektor Biura ŚZP
+ 48 668 028 033
Świętokrzyski Związek Pszczelarzy
ul. Zagórska 2
25-338 Kielce
NIP 657 17 71 573
REGON: 291038020
"Mniej znaczy lepiej"
https://pszczelarstwo.info.pl/
POLECAM film Pszczelarz Jonasz: Varroa Stopper zabija pszczoły-podsumowanie testu
Centrum | Portal Pszczelarski Pasieki Michałów - Polecam - wiele ciekawych informacji- poniżej link do strony:
https://www.pasiekamichalow.com/
Polecam kanał You Tube i podcasty
https://warroza.pl/skonczmy-z-promocja-ogolnego-slowa-pszczoly/
Polecamy kanał You Tube pana Tomka Kasiaka "Pasieka na Bradzie - Przegląd wiosenny
Polecamy kanał You Tube pana Tomka Kasiaka "Pasieka na Bradzie - w tym roku kolejny cykl pod tytułem Pasieka dla leniucha- nowy film folia z powałką na ulu oraz poidła w pasiece